Post Modlitwa Jałmużna - te trzy

Popielec

W dzisiejszą Środę Popielcową w Ewangelii Jezus wskazuje, że dla nas samych ważne jest nie tylko praktykowanie jałmużny, modlitwy i postu, ale sposób, w jaki praktyki te spełniamy. Chodzi o intencję naszego serca, od której zależy nagroda - podobanie się Bogu lub ludziom (w tym i sobie). Intrygujące jest to przeciwstawienie: jeśli uczynki pobożne zostaną wykonane przed ludźmi, nie będzie nagrody u Ojca niebieskiego; albo-albo; albo nagroda u ludzi, albo u Boga. Można zapytać, czy nie dałoby się połączyć obu nagród? Jezus twierdzi, że nie.

Ciekawe, że opis każdej prawidłowo realizowanej pobożnej czynności, a więc jałmużny, modlitwy i postu kończy się tak samo: „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".

Nie chodzi więc o to, że mielibyśmy w ogóle nie myśleć o nagrodzie, ale żebyśmy oczekiwali uznania ze strony Boga, który „widzi w ukryciu".

Jałmużna ma pozostać w ukryciu. Jezus humanista dba o to, żeby dawanie jałmużny nie upokarzało obdarowywanego. Ale też troszczy się o dającego. Ma lewa ręka nie wiedzieć, co czyni prawa. To nie skutek długotrwałych przemyśleń, ale szybka decyzja - odpowiedź na potrzebę drugiego człowieka.

Nie znaczy to, że jałmużna miałaby być nierozsądną. Jałmużna ma być rozsądna, ale nie wyrachowana. Niech wynika z dobrze odczytanej potrzeby bliźniego.

Modlitwa według Jezusa jest czymś tak intymnym, że odbywać się ma za zamkniętymi drzwiami, w małej i ciemnej komórce. Chodzi o to, aby nikt i nic nie przeszkadzało nam w kontakcie modlitewnym z Bogiem. Rzecz również w tym, żeby człowiek czuł się swobodnie. Sam na sam z Bogiem. Łaska Boża niech wypełni małą izdebkę serca modlącego się, niech serce nie pozwoli sobie na ucieczkę.

I jeszcze post. Jezus, który przepościł czterdzieści dni i nocy ma prawo pouczać o tym, jak pościć. Znów słuchacz musi odnaleźć się w pewnym paradoksie. Bo z jednej strony twarz poszczącego nie ma zdradzać oznak postu, ale z drugiej -jak tego dokonać, skoro według proroka Joela post oznacza płacz i rozdzieranie serca?

„Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!". Może jednak należałoby się uśmiechnąć na twarzy, jeśli ma się wiarę, że Bóg jest „łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy"? Bo sensem postu jest nasze nawrócenie - do Niego.

Obyśmy przystępując do posypania głowy popiołem zrobili to z sercem rozdartym, i twarzą pełną nadziei na nowy czas przeżyty w bliskości Boga.

Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii polecił nam trzy uczynki pobożne: jałmużnę, modlitwę i post. A właściwie nie tyle uczynki pobożne ile potrójne spotkanie: z człowiekiem, samym sobą i z Bogiem. Nie rezygnujmy z żadnego z nich.

 [1] 

Powrót

Święta

Wtorek, II Tydzień Adwentu Rok B, II Dzień Powszedn

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
44300

Dzisiaj jest

wtorek,
12 grudnia 2017

(346. dzień roku)

Zegar