Dwa światy


„Nie lubię oglądać telewizji. Od pewnego czasu męczy mnie ona roztaczając przed widzami świat ułudy. Telewizja mami miliardy ludzi światem, który nie istnieje. Ona stwarza świat kolorowych cieni. Ale ten świat cieni nie jest dziełem Boga, lecz ojca kłamstwa”. Przytaczam słowa studentki, która przeżyła radość odkrycia prawdy o istnieniu dwu światów: nierealnego, stwarzanego przez ludzi, by zwodzić miliony i świata rzeczywistego, Bożego. Ten drugi objawił się jej jako drogocenna perła leżąca wprawdzie na dnie morza i aby ją posiąść, trzeba za nią głęboko nurkować, ale jej wartość przewyższa cały świat kolorowych cieni, dostępny bez nurkowania.

Odkrycie to stanowi ważny krok w kształtowaniu dojrzałej postawy. Stopniowo zacznie dostrzegać wartość chwili obecnej i zwykłej szarej rzeczywistości. Piękno i wartość kolorowych łąk, zieleń trawy i drzew, spokój melodii ukrytej w utworach Bethovena, niepowtarzalne piękno oczu dziecka i pochylonej nad nim kochającej matki.

Ten rzeczywisty świat Boga jest zbudowany z żywych pereł. Bywa, że perły te cierpią, krwawią, płaczą, ale ich rany nie pochodzą od Boga, lecz są wynikiem zła, które chce ich użyć do budowy swego świata ułudy.

Świat ułudy jest zawsze pełen rozdarcia, nienasycony, głodny, poniżający człowieka, czyniący go swoim niewolnikiem. Na co dzień świat ten jawi się przed nami wciąż w nowych obrazach. Jest to świat zdrowia, za którym tęsknią i gonią ludzie przez całe życie. Jest to świat pieniądza, który dziś jest, a jutro za sprawą złodzieja lub ognia ginie bezpowrotnie, lub zamienia się w kopiec popiołu. Jest to świat kariery, którą można stracić w ułamku sekundy; świat własnych wyobrażeń o miłości, o przyjaźni, o małżeństwie, o swojej wielkości. Jest to świat kieliszka, strzykawki pełnej narkotyku.

Najgroźniejszą formą ułudy jest ciągłe martwienie się o przyszłość, lub wracanie do przeszłości. Rzeczywistość Bożego świata jest dostępna dla człowieka tu i teraz. Każdy z nas ma dość siły, by chwilę obecną, jedynie rzeczywistą, wykorzystać w sposób twórczy. Jeśli natomiast, zamiast zajmować się tym, co ma w ręce, czyli rzeczywistością, usiłuje martwić się swoją przyszłością lub przeszłością, ciężar tego nierzeczywistego świata przygniecie go do ziemi. Stąd tak wielu zmęczonych, zdenerwowanych, nieufnych, nieszczęśliwych.

Chrystus zapowiedział Apostołom, że „będzie prosił Ojca, by dał im innego Pocieszyciela, aby z nimi był na zawsze, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna”. Ciekawy jest tytuł Ducha Świętego – Duch Prawdy – tzn. ten Duch, który wyprowadza człowieka z świata ułudy i wprowadza w świat Bożej rzeczywistości. Duch Prawdy rzuca światło na całą przeszłość i przyszłość człowieka, ukazując wartość chwili obecnej. Wzywa do maksymalnie pełnego wykorzystania tej chwili przy współpracy z Bogiem i ludźmi.

Ktokolwiek raz zobaczy piękno świata w blasku słońca, nigdy nie zadowoli się nawet najbardziej kolorowym światem neonów, umożliwiających życie w nocy. To jest tylko złudzenie życia. Prawdziwe życie może się rozwijać wyłącznie w świetle słońca.

Niewielu dostrzega ułudę obrazu świata, w jakim żyjemy. Niewielu zna piękno i bogactwo rzeczywistości świata stworzonego przez Boga. Stąd tak wielu rozdartych, smutnych, cierpiących. Gdybyśmy zechcieli spojrzeć przez Ducha Prawdy na swoje życie, dostrzeglibyśmy jego niezwykły urok. Człowiek odzyskuje zdrowie ducha dopiero wtedy, gdy potrafi przejść ze świata ułudy tworzonego przez ludzi, i wejść w świat rzeczywistości stworzonej przez Boga.

 [1] 

Powrót

Święta

Sobota, XIX Tydzień zwykły Rok A, I Dzień powszedn

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
41587

Dzisiaj jest

sobota,
19 sierpnia 2017

(231. dzień roku)

Zegar