Odpoczynek to też dzieło Boże

 


Wyjechała do Holandii. W Polsce nie było dla niej pracy. W domu został mąż z trójką dzieci. Pracuje tam w ogromnych szklarniach przy uprawie warzyw. Całymi dniami zgięta wpół piele albo pakuje dojrzałe zbiory. Każdego wieczoru siada przed komputerem i rozmawia z mężem i z dziećmi. Opowiada o radościach i smutkach całego dnia. Nie po to, żeby ich zamartwiać. Są przecież rodziną. To takie naturalne. I oni dzielą się tym, co było w pracy, w szkole. Opowiadają o wszystkim, co się im przytrafia w domu. O tęsknocie, trudach i planach na przyszłość, gdy znowu będą razem. Gdyby nie te wspólne, codzienne rozmowy, byłoby im bardzo trudno przeżywać rozłąkę.


Chrystus przygotowywał  Apostołów długi czas. Przebywali z Nim. Słuchali Jego słów. Wyjaśniał im niektóre przypowieści. Chrystus dał się poznać apostołom jako Mistrz. I wreszcie uznał, że są już gotowi, aby wykonać konkretne zadanie, że są już wystarczająco przygotowani. Określił dokładnie warunki tego zadania. Wiedzieli, dokąd mają iść, co robić, z kim rozmawiać. Kiedy rozpocząć i kiedy wrócić. I wysłał ich, bo był ich pewien. Kiedy wrócili przyszli do swojego Mistrza, aby podzielić się z Nim radościami i smutkami z wyprawy. Pewnie już rozmawiali o tym ze sobą w drodze. Ale razem przyszli do Chrystusa, by to On mógł w pełni pocieszyć ich w strapieniach, rozwiać ich wątpliwości. Był dla nich autorytetem, mistrzem. Sukcesem ich apostolskiej misji było wypełnienie Jego woli. Wszystkich wskazówek, jakie od Niego otrzymali. Okazali się wierni Jego słowom, których tak długo słuchali. Ale to jeszcze nie koniec Chrystusowych wskazań. Podarował im czas odpoczynku. A jest to tak samo ważny czas jak czas pracy, jaką dla Niego wykonali. To Boża wola, aby człowiek po pracy odpoczął.


Moi drodzy. Bóg także nam wyznacza bardzo dokładnie przygotowane zadania, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć w życiu. On będzie czuwał nad wszystkim. Do nas należy jedynie zgodzić się na te zadania i postępować zgodnie z Jego świętą wolą, z Jego wskazówkami. Jeśli pozostaniemy Mu wierni, to możemy być pewni sukcesu. Tak wiele się w naszym życiu dzieje. Jest sporo wątpliwości, lęku, także radości i szczęścia. Podzielmy się tym, co przeżywamy, nie tylko z najbliższymi i przyjaciółmi. Powiedzmy o tym przede wszystkim Bogu. On czeka, abyśmy się zebrali u Niego jak apostołowie i opowiedzieli Mu wszystko. Będzie nam błogosławił i obdarzał nas tym, czego potrzebujemy. Wtedy odnajdziemy w Nim zasłużony odpoczynek i pokój. Rozmawiajmy ze sobą w rodzinach. Dzielmy się doświadczeniami całego dnia. Bóg daje nam siebie, byśmy wspierali się we wspólnym wykonywaniu Jego woli. Spróbujmy także razem z całą rodziną na modlitwie opowiadać Chrystusowi o swoich doświadczeniach. On jest przecież dobrym pasterzem i wie, czego potrzebujemy. Nie zostawi nas bez pomocy, bo nas kocha.


Moi drodzy. Już prawie połowa wakacji. Może czas odpoczynku już za nami. Może ktoś musi jeszcze poczekać kilka dni. Bóg chce, byśmy odpoczęli nieco. Niech ten czas będzie czasem spotkania z Chrystusem. Czasem, kiedy opowiemy Mu o wszystkim, czego doświadczyliśmy w tygodniach pracy i godzinach odpoczynku. On pobłogosławi i jedno, i drugie. Niech wakacyjny czas będzie dla nas sposobnością, by razem z bliskimi i z Chrystusem zebrać się i podziękować Bogu za dobroć, jaką obdarza nas w historii naszego życia.

 [1] 

Powrót

Święta

Niedziela, XXIX Tydzień zwykły Rok A, I Dwudziesta dzi

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
42838

Dzisiaj jest

niedziela,
22 października 2017

(295. dzień roku)

Zegar