Wołanie Bartymeusza

 


Zbliżała się matura. Prawie cała klasa wybrała się z księdzem katechetą na Jasną Górę, aby prosić Maryję o wstawiennictwo w tak trudnym czasie. Nikogo z nas takie zachowanie nie dziwi, bo naturalną sprawą jest prośba, modlitwa do Boga, aby udzielił nam swych łask. Jednym z pielgrzymów był Tomek, który jechał ze swoją klasą, jak to powiedział, „tak dla hecy". Generalnie nie był niewierzący, ale nie narzucał się ani Panu Bogu, ani Kościołowi. Na katechezę uczęszczał, bo nie chciał chodzić na etykę. U spowiedzi ostatni raz był wtedy, gdy pierwszy raz w życiu miał przyjąć Komunię Świętą, czyli w drugiej klasie szkoły podstawowej. Później coś się stało, ale nie chciał o tym mówić. Na świadectwie z religii miał zawsze ocenę dobrą i to mu wystarczało. Dlaczego pojechał na Jasną Górę? Tego nikt nie wie, nawet katecheta.


Pobyt w jasnogórskim sanktuarium był krótki, ale bardzo owocny. Wszyscy wracali uśmiechnięci, zadowoleni, pełni optymizmu. Tylko jeden Tomek był smutny. Zaszył się na ostatnim siedzeniu w autobusie i pozostawał milczący. Koleżanki i koledzy nie przeszkadzali mu, bo wiedzieli, że ma jakiś problem. W trakcie podróży przysiadł się do niego ksiądz katecheta. „Co się z tobą dzieje, Tomku? Jesteś jakiś nieswój. Źle się czujesz?" „Tak, to prawda, źle się czuję" -odpowiedział maturzysta. „Tam, w klasztorze, zrozumiałem, że jestem z innego świata. Jestem jak jakiś ślepiec. Wszyscy wpatrzeni byli w tę ikonę, a ja nic w niej nie widziałem. Tyle młodzieży, tylu nauczycieli, wszyscy jednego ducha, tylko ja - odmieniec. Nagle zrozumiałem, że moje życie jest jakieś bezsensowne. Nawet ta matura i przyszłe studia mnie nie cieszą - no bo na co mi to wszystko?" Tomek zamilkł. Ksiądz też nic nie mówił. Tylko szum silnika i gwar młodzieży docierał do nich. Wreszcie kapłan powiedział: „Wiesz co, Tomku? Był kiedyś taki niewidomy żebrak Bartymeusz. Gdy się dowiedział, że Jezus przechodzi obok, wołał do Niego: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną». I Jezus uzdrowił go. Bartymeusz odzyskał wzrok. Ty musisz tak samo wołać do Niego: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną»".


Bóg wybawił naród wybrany od wszelkiego nieszczęścia, jakie zagrażało zbawieniu. Pouczał o tym prorok Jeremiasz. Bóg pragnie, aby naród wybrany cieszył się z tego powodu i okazywał radość przed całym światem. Radość ta pogłębia się w nas, którzy jesteśmy dziećmi Bożymi, a Chrystus jest do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu. Tę prawdę zrozumiał niewidomy żebrak Bartymeusz, który wołając do Chrystusa o litość, wypowiedział prawdę - nazwał Go Synem Dawida. Tym samym wskazał na Chrystusa jako na Tego, którego oczekiwali. Chrystus uzdrowił go i Bartymeusz otrzymał wzrok.


„Przyjmij Chrystusa, przyjmij zdolność patrzenia, przyjmij światło [...]. Słowo nas oświecające jest «cenniejsze niż złoto, niż złoto najczystsze, i słodsze od miodu płynącego z plastra»"


Prosimy więc Chrystusa o światłe oczy serca, o rozeznanie drogi życia, o dar świętego małżeństwa, świętego kapłaństwa. Jakże często mamy oczy, a nie widzimy problemów, z którymi spotykają się wierzący, a nawet przed nimi uciekamy. Mamy uszy, ale nie słyszymy wołania ludzi ubogich, cierpiących, wykorzystywanych. Co innego mówi nam serce, a jeszcze co innego podpowiada rozum. Wielu mówi, że jakoś sobie trzeba dać radę, i nic nie robi, aby Ewangelia była głoszona wszędzie. Są tacy, którzy się po prostu wstydzą i mówią, że wiara jest sprawą prywatną. Skoro tak, to po cóż nam szkolna katecheza, przygotowanie do chrztu, bierzmowania, Pierwszej Komunii Świętej? Po co się spowiadać, przyjmować Komunię Świętą? Po co prosić księdza, aby przyszedł do chorego w pierwszy piątek miesiąca?


Świat mami nas swym złudnym mówieniem, że możemy mieć wszystko, że jesteśmy zdolni do wszystkiego, że wszystko, co jest na świecie, jest dla nas. Tymczasem cóż za korzyść dla człowieka, gdy wszystko zyska, a na swej duszy szkodę poniesie? Uczymy się więc od Bartymeusza i wołajmy: Ulituj się nad nami, Synu Dawida.

 [1] 

Powrót

Święta

Niedziela, XXIX Tydzień zwykły Rok A, I Dwudziesta dzi

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
42839

Dzisiaj jest

niedziela,
22 października 2017

(295. dzień roku)

Zegar